Światłopamięć

 

2026

 

„Światłopamięć” jest dla mnie wyimaginowanym spotkaniem artystów dwóch generacji, posługujących się różnymi językami obrazu. Z jednej strony jestem ja – fotografka i archiwistka w Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego, która patrzy na jego twórczość poprzez własną wrażliwość i historię. Z drugiej – reżyser, którego już nie ma, lecz którego obrazy wciąż pozostają żywe i uruchamiają kolejne znaczenia. Jego twórczość staje się dla mnie materią ponownej interpretacji, a światło metaforą pamięci – wydobywa obrazy z przeszłości, ale za każdym razem ukazuje je nieco inaczej.

 

Archiwum jest dla mnie nie tylko miejscem pracy, lecz również szczególnym sposobem myślenia o obrazie i obecności człowieka. Jego materialny wymiar tworzą dokumenty, scenariusze, notatki, fotografie, przedmioty – ślady czyjegoś życia i pracy, które można skatalogować. Równolegle funkcjonuje archiwum osobiste, którego nie da się ująć w podobne ramy: intuicja, skojarzenia, przeczucia, pamięć, wyobrażenia, emocje. Moje prace powstają gdzieś pomiędzy tymi dwoma porządkami – tym, co materialne, oraz tym, co na podstawie tych materiałów zostaje przeze mnie współcześnie przeżyte.

 

W centrum mojej uwagi jest kobieca perspektywa obecna w kinie Krzysztofa Kieślowskiego, której przyglądam się poprzez pracę z własnym ciałem. Moja twarz pozostaje rozpoznawalna, a zarazem staje się miejscem spotkania różnych rzeczywistości i możliwych wersji własnego „ja”. Szczególnie istotne są dla mnie „Podwójne życie Weroniki”, „Trzy kolory”, „Siedem kobiet w różnym wieku”. Nie próbuję naśladować filmowych bohaterek, lecz reinterpretuję ich obrazy przez własny wizerunek, sprawdzając, co może wydarzyć się w ich spotkaniu ze współczesnością.